Tylko i aż tyle - dziękuję, że o nas myślicie!
Odległość.
Od-dala?
Przybliża.
Otwiera.
Pokazuje.
Pozwala usłyszeć.
Zobaczyć.
Dotknąć.
Dziś kilka słów o misjach – z Waszej pespektywy.
Myślałam, że napiszę artykuł i wkleję kilka zdań z wiadomości, które dostałam, ale są tak piękne i tak dobre, że chciałam, żeby zobaczył je świat.
Zobaczcie proszę - jakich pięknych ludzi spotkałam w życiu.
Zapraszam do czytania cyklu tekstów: Misja w oczach tych, którzy zostają cz. 1
O misjach wiem niewiele. Wiem, że są i czynią wiele dobrego.
O misjach wiem od Agnieszki.
Najpierw jej wyjazd do Indii. Śledziłam z zapartym tchem ten egzotyczny wyczyn. Pełna energii pracowała i przekazywała nam informacje co, gdzie i jak. Taka egzotyka mnie przerasta.
Potem decyzja o przygotowaniach do wyjazdu do Afryki. „Skąd ona bierze siły” myślę.
Ja bym nie podołała.
Mam trudną i bardzo stresową pracę, o ludzkie życie i zdrowie walczę każdego dnia. Ale jestem odważna na swoim, znanym mi terenie. Tutaj nie jestem sama, mam rodzinę, znajomych przyjaciół.
Być daleko od domu, samemu, wśród obcych ludzi i pomagać z wielkim oddaniem chorym i kalekom – niepojęte. „ Skąd oni biorą siły” myślę. Dla mnie to takie odległe.
Jak tylko mogę dzielę się dobrym słowem z Agnieszką, myślę o niej, modlę się. Tylko tyle robię.
Nic więcej nie potrafię.
dr Danusia Zimmer, lekarz i nauczyciel